Ogień złotnika i ług farbiarzy (Ml 3, 1-4) Ofiarowanie Pańskie

Świątynia jest miejscem składania ofiar. Lud jest wezwany i przychodzi do świątyni, aby w darze składanym Bogu doświadczać Jego obecności, troski i błogosławieństwa. Ofiary nie są „kupowaniem” życzliwości Boga. Nie są „świętą łapówką”, dzięki której będziemy mieli dostęp do dóbr, przywilejów, których nie wystarcza dla wszystkich.

Jednak myśląc o ofiarach, trzeba je odnieść do tego wszystkiego, co robimy „dla Boga” z pragnieniem i oczekiwaniem, aby On „sprawił, dał, zatrzymał, uzdrowił”. Pielgrzymki, posty, nowenny, Msze święte, każdy akt pobożności lub moralności możemy przeżywać z takim kupieckim nastawieniem. Oczyszczenie świątyni opisane przez wszystkich Ewangelistów, którego dokonuje Jezus, jest wpisane w obnażania postawy wymiany zasług i ofiar na Boże dary, by nasze trudy i poświęcenia zostały wynagrodzone oczekiwanym przez nas dobrem.

Proroctwa Malachiasza zapowiadają inną świątynię. Zapowiada nadejście Bożego Mesjasza, który przyniesie tak znamienne doświadczenie spotkania z Bogiem, tak namacalne i oczywiste, że nikt nie będzie mógł mu zaprzeczyć. Jednak to spotkanie niesie w sobie konieczność poddania się oczyszczeniu. Obrazy proroka są bardzo dobitne: ogień i ług. Złoto topi się w temperaturze ponad 1000 °C, srebro prawie w 1000 °C. Ług jest to wodorotlenek sodu lub potasu, czyli żrący roztwór zasadowy. Malachiaszowy proces oczyszczania ludzkiego serca i umysłu w niczym więc nie przypomina głaskania po główce i czułego powtarzania: „to już więcej tak nie rób, kochanie”. Cel oczyszczenia jest jasny. Złoto i srebro przyciągają uwagę i pragnienie człowieka, a błyszcząca bielą szata w każdych okolicznościach staje się zdobnym odkryciem. Bóg dostrzega i chce odsłonić wartość, jaką mamy w Jego oczach i piękno, które w nas wpisał w akcie stworzenia.

W osobie Mesjasza-Chrystusa ogniem jest krzyż, a ługiem wody chrztu. Koniecznie w takiej właśnie kolejności. Najpierw umrzeć dla grzechu, co wyraża krzyż, aby jako nowonarodzony żyć dla Boga. Prorok Malachiasz działał w V wieku przed Chrystusem, po powrocie z wygnania babilońskiego, ale przed reformami Ezdrasza i Nehemiasza. Jest ostatnim z 12 proroków mniejszych. Jego tekst odczytany w kontekście ofiarowania Jezusa ukazuje pełne pokory przybycie Mesjasza do świątyni. Po ludzku bezsilny Zbawiciel wkracza w przestrzeń wymagającą naprawy i odnowy i stanie się nową świątynią nowego kultu w Duchu i Prawdzie (por. J 4, 23). Łukasz w swojej Ewangelii ukazuje trzykrotne przybycie Jezusa do świątyni. Jest to Jego ofiarowanie w obecności Symeona i Anny. Następnie pielgrzyma nastolatka, na koniec której pozostaje w świątyni, gdzie słucha nauk i stawia pytania uczonym w Prawie oraz znak oczyszczenia świątyni z przekupniów pobożności, aby samemu nauczać w tym miejscu (por. 19, 47).

Poprzez całą swoją działalność Jezus zmierza ku świątyni i przynosi nam ogień i ług. Wzywa nas, aby podejmować krzyż codzienności, na którym umieramy dla ziemskich ambicji, gdzie jest także obnażany nasz egoizm, wielorakie formy chciwości, dominacji i skupienia na sobie. Poprzez krzyż prowadzi nas do nowych narodzin, do nowego stworzenia w wodach chrztu, a ługiem wybielającym staje się Jego krew (por. Ap 7, 14). W taki sposób Zbawiciel przybywa do swej świątyni, to znaczy do mojego życia, bo my jesteśmy świątynią Boga żywego - według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem (2 Kor 6, 15).

ks. Maciej Warowny

TOP