Mądrość i sprawiedliwość (Dn 12, 1-3) XXXIII Niedziela Zwykła B
Księga Daniela została ostatecznie zredagowana w pierwszej połowie II wieku przed Chrystusem. Czasy prześladowania żydów w epoce helleńskiej zostały wpisane w szeroką perspektywę upadku Jerozolimy za czasów chaldejskiego króla Nabuchodonozora.
Chociaż epoki są różne, redaktor księgi w kontekst babilońskich prześladowań wpisuje cierpienia z okresu panowania Antiocha IV Epifanesa. W burzliwej historii wojen i prześladowań okresu helleńskiego redaktor umieszcza wizję zbawienia i powstania z martwych. Mądrzy i uczący sprawiedliwości zajaśnieją jak gwiazdy. Kim oni są? Z całą pewnością figurą takiego człowieka jest prorok Daniel, który pozostaje wierny Bogu w każdej sytuacji i w ten sposób okazuje swą mądrość i uczy sprawiedliwości. Historia niesprawiedliwie oskarżonej Zuzanny, kult Bela, wąż i jaskinia lwów (Dn 13-14) to opowieści o wcielonych w życie proroka mądrości i sprawiedliwości. Ale wizja Daniela zostaje zapieczętowana. Rozwiązanie tego obrazu znajdujemy w Apokalipsie. Księga zapieczętowana na 7 pieczęci może być otwarta wyłącznie przez Baranka, który posiada „klucz”. Jest nim Jego krzyż, na którym czyni On dar z siebie, znak całkowitej ufności Ojcu i niczym nieograniczonej miłości do ludu.
W przypisach Biblii Jerozolimskiej znajdujemy takie wyjaśnienie postaci Michała: „Anioł Jahwe, który w Za 3,1-2 przeciwstawia się szatanowi, otrzymuje imię Michał („Któż jest jak Bóg?”) w Jud 9. Troskę o poskromienie demona pozostawia on Bogu. Podobna walka została opisana w Ap 12,7-12. Michał jest aniołem opiekunem ludu Bożego (w. 10, 21 i 12,1 (por. Wj 23,20+))”. Obecność tego Archanioła uświadamia nam, że okres ucisku, jakiego nie było jest czasem nadzwyczajnie wzmożonej walki pomiędzy dobrem, wolą Boga, Jego sprawiedliwością, a złem, nieobecnością Boga i bałwochwalstwem człowieka, który ufa kłamstwu demona, że może jak Bóg znać dobro i zło (por. Rdz 3, 5). Jednak czas walki jest dla wierzących czasem ich zwycięstwa. Forma wypowiedzi Daniela sugeruje czytelnikowi, że to Bóg objawia prorokowi, co ma się wydarzyć. Zbawienie, którego dostąpi lud w tym czasie będzie ostatecznym pokonaniem zła i śmierci, bowiem Daniel prorokuje powszechne zmartwychwstanie umarłych oraz ich rozdzielenie: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie.
W kontekście sądu i podziału „na zgrzytających zębami i śpiewających psalmy” (U wrót doliny, Z. Herbert) pragnienie wierzących wydaje się niepodważalnie oczywiste: Chcę wiecznego życia! „Wieczna odraza” w ogóle nie wchodzi w grę! Stąd absolutnie koniecznym jest pytanie o to czy jestem mądry oraz czy nauczam sprawiedliwości? Jednak nie chodzi Danielowi o abstrakcyjną mądrość, ale wiedzę dającą zrozumienie. Można przypuszczać, że użyty hebrajski termin „sakal” służy redaktorowi do przywołania całego dorobku współczesnych mu i niewiele poprzedzających go pisarzy mądrościowych. Drugi zwrot, nauczać sprawiedliwości, niedwuznacznie podkreśla, że osobiście być sprawiedliwym to za mało. Prawdziwa, upragniona przez Boga sprawiedliwość musi być przekazywana innym, nauczana. Hebrajskie „tsadeq” – być prawym, być sprawiedliwym, wykracza poza proste odniesienie do nakazów i zakazów Prawa. Sprawiedliwość bowiem jest czynieniem tego, co Bogu się podoba, nieustannym poszukiwaniem Jego woli, aby ją spełniać. Autor Księgi Mądrość w pierwszym zdaniu woła: Umiłujcie sprawiedliwość, sędziowie ziemscy! Myślcie o Panu właściwie (1, 1), aby wskazać wzajemną zależność mądrości i sprawiedliwości: Jeśli w życiu bogactwo jest dobrem pożądanym - cóż cenniejszego niż Mądrość, która wszystko sprawia? Jeśli rozwaga jest twórcza - któreż ze stworzeń bardziej twórcze niż Mądrość? I jeśli kto miłuje sprawiedliwość - jej to dziełem są cnoty: uczy bowiem umiarkowania i roztropności, sprawiedliwości i męstwa, od których nie ma dla ludzi nic lepszego w życiu. (8, 5-7).
Jeśli w powszechnym odczuciu powtórne przyjście Chrystusa na ziemię, Sąd Ostateczny, definitywny rozdział dobra i zła mają dokonać się w apokaliptycznej, to znaczy budzącej strach i trwogę, atmosferze, to Daniel nic nie ujmując z tajemniczości ostatecznych wydarzeń wskazuje drogę „pokoju i spokoju”. To dziś, dzięki mądrości i nauczaniu sprawiedliwości apokaliptyczny koniec historii świata staje się momentem radosnego objawienia definitywnie utwierdzonej prawdy o Bożej miłości. A Ewangelia przekonuje nas, że dla uczniów Chrystusa czas Apokalipsy będzie tak ewidentny, jak rozpoznanie nadchodzącej wiosny w budzącej się do życia przyrodzie.
ks. Maciej Warowny


