Duch Święty i ludzkie uprzedzenia (Dz 10, 25-26. 34-35. 44-48) VI Niedziela Wielkanocna B

Dzieje Apostolskie to historia Kościoła, który głosząc Dobrą Nowinę wzrasta w liczbę uczniów Chrystusa oraz stopniowo odkrywa zamierzone przez Boga nowe obszary ewangelizacji. Każdy kolejny etap związany jest z przekraczaniem tradycji i wyobrażeń uczniów oraz typowych dla ich środowiska uprzedzeń.

Bóg wyznacza im nowe drogi, a oni pokornie uczą się tej nowości przez posłuszeństwo natchnieniom Ducha Świętego oraz wydarzeniom, które otwierają przed nimi perspektywy działań apostolskich niemożliwych do wymyślenia przez nich samych. Dzień zstąpienia Ducha Świętego otwiera drzwi Wieczernika, czyniąc z grupy uczniów szybko wzrastającą, pierwszą wspólnotę Kościoła. Wspólna modlitwa, dzielenie się posiadanymi dobrami, posługa miłosierdzia i narodziny diakonatu, pierwsze męczeństwo, rozproszenie wierzących, które staje się okazją do głoszenia Chrystusa, znaki czynione przez apostołów, spektakularne nawrócenie gorliwego prześladowcy to obrazy, poprzez które Łukasz prowadzi nas ku przełomowemu wydarzeniu pierwszej ewangelizacji. Jest nim chrzest pogan. Wcześniejsze głoszenie Dobrej Nowiny skierowane było wyłącznie do żydów (Dz 11, 19).

Chrzest Korneliusza i całego jego domu, co ówcześnie oznaczało nie tylko najbliższą rodzinę, ale także służbę i niewolników, jest niemalże „wymuszony” działaniem Boga, wizjami oraz zstąpieniem Ducha Świętego w tak widoczny sposób, że żaden opór wobec przyłączania pogan do grona uczniów Chrystusa nie był już możliwy. Warto przeczytać całe rozdziały dziesiąty i jedenasty, aby zrozumieć, jak Bóg przygotowuje umysły i serca apostołów na wydarzenia dla nich niewyobrażalne, przełamujące wszelkie możliwe uprzedzenia wobec pogan, nazywanych do tego czasu „nieobrzezanymi” (11, 3). Aby apostołowie otworzyli poganom drzwi Kościoła potrzeba było najpierw dwóch modlitewnych wizji. Korneliusz dowiaduje się, do kogo zwrócić się w swym pragnieniu pobożnej sprawiedliwości, Piotr słyszy mocne słowa: Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił. Bóg aranżuje spotkanie tych dwóch osób, aby zaskoczyć ich wylaniem Ducha Świętego. Piotr poddaje się woli Boga: Któż może odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my? Jedenasty rozdział rozpoczyna się wyrzutami czynionymi Piotrowi z powodu jego obecności pośród nieobrzezanych. Piotr w odpowiedzi po prostu opowiada historię widzeń oraz fakty. Kolejne karty rodzącej się teologii Kościoła Łukasz streszcza słowami: Gdy to usłyszeli, zamilkli. Wielbili Boga i mówili: A więc i poganom udzielił Bóg [łaski] nawrócenia, aby żyli.

Wydarzenia prowadzące do chrztu Korneliusza medytowane w świetle testamentu Jezusa przekazywanego uczniom w czasie Ostatniej Wieczerzy ukazują szczególny aspekt przyjaźni Jezusa, który zwraca się do uczniów: Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Znamienne jest „objawienie wszystkiego”, które nie jest znajomością programu ewangelizacji na najbliższe lata, nie jest także dokończonym traktatem teologiczno-moralnym, który wyjaśnia niuanse chrześcijańskiej doktryny. Jezus „oznajmił wszystko” ucząc swych uczniów posłuszeństwa natchnieniom Ducha Świętego, Jego prowadzeniu i mocy przekonywania zwartej w wydarzeniach. Nawet w dniu Pięćdziesiątnicy napełnieni Duchem Świętym uczniowie nie wiedzieli, co ich spotka, jakie przekonania będą musieli porzucić, a czego ku swemu zdumieniu będą musieli się nauczyć oraz jak będzie realizować się ich apostolat. Przyjaźń Jezusa to trwanie w Nim oraz Jego trwanie w uczniach. Z tej przyjaźni rodzi się szczególne poznanie Boga, w którym wszystko, co uczniowie potrzebują wiedzieć, to sztuka poddania się woli Boga i posłuszeństwo Jego natchnieniom, a także dostrzeganie Jego dzieł i łaski w dziejących się na ich oczach wydarzeniach.

Opis chrztu pierwszych pogan nie jest wyłącznie świadectwem przełamywania stereotypów i uprzedzeń, które zawsze będą towarzyszyć człowiekowi. Każda utrwalona „prawem i tradycją” struktura społeczno-religijna, jaką był judaizm czasów apostolskich, jaką jest także Kościół, rodzi własne stereotypy i uprzedzenia, „nienaruszalne” zasady i „wszechczasowe” przekonania. Dlatego Kościół naszych czasów, pomimo 2 tysięcy lat tradycji i doświadczeń także potrzebuje apostolskiego posłuszeństwa i podporządkowania się Duchowi Świętemu. Każdy wierzący, każdy kto w Jezusie znalazł swego Przyjaciela i kto jest Jego przyjacielem, jest poddany tej samej pedagogii, co apostołowie. Zachowywanie przykazań Jezusa i trwanie w Jego miłości nie jest statycznym, „zabetonowanym” trwaniem w tradycjach i zwyczajach „jak było kiedyś, za dobrych czasów”, ale jest nieustannym odkrywaniem Boga, który poprzedza nas na drogach głoszenia wiary, otwiera zamknięte bramy, dziełami Ducha Świętego uczy nowości nigdy wcześniej nieznanych.

ks. Maciej Warowny

TOP