Nowy początek (Wj 12, 1-8. 11-14) Wielki Czwartek Msza Wieczerzy Pańskiej

Opis stworzenia świata i pierwszych rodziców kończy się tragiczną sceną pierwszego grzechu człowieka, jego oddzielenia się od swego Stworzyciela i utraty Raju. Ale w tragizmie tych wydarzeń przebija się nadzieja na ratunek.

Bóg ogłasza człowiekowi pierwszą Dobrą Nowinę zwracając się do węża: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę (Rdz 3, 15). Jednak Bóg nie uratuje człowieka wbrew jego woli. Dlatego historia zbawienia staje się historią poznawania Boga w namacalności wydarzeń doświadczanych przez człowieka. Jednym z takich kluczowych i modelowych wydarzeń jest pierwsza Pascha. Bóg wyprowadza swój lud z egipskiego ucisku, aby przez pustynię zaprowadzić go do ziemi obiecanej Abrahamowi i jego potomkom. Wydarzenie to staje się objawieniem Bożego działania w historii udręczonego niewolą człowieka oraz zapowiedzią najważniejszego wydarzenia historii człowieka, Paschy Syna Bożego, który przeprowadzi ludzkość od niewoli grzechu i śmierci do wolności dzieci Bożych, zamieszkujących Jego królestwo. Od tej pory wierzący żyją w nieustannej obecności Boga „tu i teraz” pośród ucisków i doświadczeń doczesności oraz sycą się nadzieją wieczności w pełnej komunii ze swoim Stwórcą. To co pierwsi rodzice utracili w raju, człowiek odzyskuje w tajemnicy Paschy Chrystusa.  Nie tylko „odzyskuje”, ale otrzymuje o wiele więcej.

Przepisy dotyczące pierwszej paschalnej celebracji stają się modelem żydowskich wieczerzy paschalnych oraz korzeniem, z którego rozkwita chrześcijańska Eucharystia, nazywana także w Nowym Testamencie łamaniem chleba lub Wieczerzą Pańską. Różnica pomiędzy Paschą egipską, przejściem z niewoli do początku drogi ku wolności oraz paschą ziemi obiecanej jest widoczna przede wszystkim w obecności i symbolice wina. Nie ma go na paschalnym stole w Egipcie, jest natomiast w ziemi obiecanej jako znak Bożej miłości i wierności oraz dopełnienie świątecznej radości. Jednak spożywanie paschalnej wieczerzy, jedzenie potraw przepisanych Prawem, przestrzeganie właściwego czasu dla tej celebracji jest fundamentalnym tłem dla przeżywania pamiątki tego, co Bóg uczynił dla swojego ludu. Jest to szczególne wspominanie, w którym historia staje się teraźniejszością. W czasie Paschy wyzwolenie przodków z niewoli egipskiej jest NASZYM wyzwoleniem. Cuda dokonane w przeszłości Bóg sprawił dla NAS. To nie jest wspominanie odległej przeszłości, lecz to przeżycie tego, co nasi ojcowie przeżyli. Dlatego gorzkie zioła, dlatego chleb przaśny, dlatego konieczność spożycia całego baranka jako znaku przyjęcia wszystkiego, co Bóg czyni. Paschalna wieczerza uczy Bożej miłości poprzez znak wina, napoju żyznej i obfitującej w dobra ziemi obiecanej. Bez uznania, że życie wszelkiego stworzenia pochodzi od Boga i do Niego należy (śmierć pierworodnych Egiptu i ocalenie pierworodnych rodzin spożywających Paschę) nikt nie może zrozumieć sensu teraźniejszości.

Ostatnia Wieczerza, którą Jezus spożywa z uczniami jest przejściem od Paschy pierwszego Przymierza do celebracji nowego Przymierza, które Jezus spełnia swoją Męką i Zmartwychwstaniem. Dlatego Pascha chrześcijan staje się dziękczynieniem (Eucharystią) i uwielbieniem Boga za Jego miłość i dar odpuszczenia grzechów, za zbawienie i wprowadzenie do Jego Królestwa, za obietnicę wieczności w obecności Boga. Z żydowskiej wieczerzy pozostały dwie potrawy, przaśny chleb i wino. Ale one są związane z czymś, czego żydzi nie znali, z całkowitym przekształceniem w realną obecność Boga pośród ludzi. Ciało i Krew Chrystusa, prawdziwego Paschalnego Baranka, staje się pokarmem chrześcijan na życie wieczne. Chrystus własną Krwią oznaczył belki drzwi mojego domu, aby śmierć grzechu nie pozbawiła mnie pierwszego z Bożych darów, daru życia. Dlatego krzyż staje się bramą, drzwiami do nowego raju, który bogactwem obietnic przewyższa to, co utracili Adam i Ewa. Chrystus wydał swoje Ciało, aby dawało mi siły w drodze przez pustynię doczesności. Już nie gorycz ziół, ale wspomnienie moich nieprawości, mojej pychy, chciwości, przemocy, przypomina mi, z jak tragicznej sytuacji wyprowadził mnie Chrystus. A Ewangelia Ostatniej Wieczerzy w Janowym opisie uświadamia mi ogrom Bożej miłości. Jezus obmywa mi stopy, abym w Nim znalazł mój odpoczynek, aby stały się piękne, kiedy będę niósł Dobrą Nowinę o Jego śmierci i zmartwychwstaniu, abym doświadczał, że mocą krzyża mogę zdeptać głowę kusiciela, stać się odpornym na jego kłamliwe obietnice. Celebrowana w Kościele Pascha Jezusa za każdym razem staje się nowym początkiem mojego życia.

ks. Maciej Warowny

TOP