Prorok „nadchodzących dni” (Jr 31, 31-34) V Niedziela Wielkiego Postu B

Jeremiasz jest prorokiem tragicznych lat stopniowego chylenia się królestwa Judy ku upadkowi, a następnie świadkiem zniszczenia Świętego Miasta i deportacji Żydów do Babilonii. Rozpoczyna swą działalność za czasów króla Jozjasza, ok. 626 r. przed Chrystusem, a jego śmierć ma miejsce najprawdopodobniej niedługo po zniszczeniu Świątyni i Jerozolimy przez Nabuchodonozora w 587 r.

Pierwsze lata działalności proroka przypadają na czas reform religijnych króla Jozjasza, który w Księdze Kronik jest władcą z uznaniem przedstawionym: Czynił on to, co jest słuszne w oczach Pańskich, i kroczył drogami swego praojca, Dawida, nie zbaczając ani na prawo, ani na lewo (2Krn 34, 2). Jednak po jego tragicznej śmierci w roku 609 rozpoczynają się rządy złych królów: Jojakima, Jechoniasza i Sedecjasza. Wobec każdego z nich kronikarz użyje tej samej formuły dezaprobaty: Czynił to, co jest złe w oczach Pana, Boga… (2Krn 36, 5. 9. 12). Ten ponad dwudziestoletni okres jest dla Jeremiasza najtrudniejszy i najboleśniejszy. Jego ostrzeżeń nikt nie słucha, chociaż jego zapowiedzi nieszczęść za każdym razem się spełniają.

Wierność Bogu oraz przestrzeganie Jego przykazań jest dla Jeremiasza warunkiem koniecznym słusznych decyzji polityczno-społecznych, które mogłyby ocalić królestwo Judy, ale ani kolejni królowie, ani elity polityczno-religijne nie chcą słuchać Boga przemawiającego ustami proroka. Jedyną ich reakcją są coraz dotkliwsze prześladowania proroka. Rodzi to jego szczególną gorycz: Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: «Gwałt i ruina!» Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. (20, 7-8); Niech będzie przeklęty dzień, w którym się urodziłem! Dzień, w którym porodziła mnie matka moja, niech nie będzie błogosławiony! (…) Po co wyszedłem z łona matki? Czy żeby oglądać nędzę i utrapienie i dokonać dni moich wśród hańby? (20, 14. 18).

Jednak pośród doświadczeń nieustannego odrzucania Bożych ostrzeżeń oraz z tym związanego osobistego cierpienia, pojawią się proroctwa, które w Biblii Jerozolimskiej noszą tytuł: „Księga pocieszenia” (rozdziały 30 i 31). Rozważana przez nas lektura pochodzi z tej właśnie sekcji, która została napisana około 587 roku. Jest to tragiczny moment zburzenia Świątyni i Świętego Miasta oraz masowych deportacji. W sposobie działania proroka dokonuje się kopernikański przewrót. Dopóki istniały resztki nadziei na ocalenie Jerozolimy, Jeremiasz napominał, wskazywał Boże drogi, przekazywał słowa, które Bóg mu objawiał. Ale kiedy klęska stałą się nieuchronna i nic już nie mogło zatrzymać zniszczenia sianego przez Chaldejczyków, prorok kompletnie zmienia ton. Reformy Jozjasza nie przyniosły rezultatu, napomnienia i kolejne katastrofy nie przywołały do rozsądku i nawrócenia elit ludu. Dlatego „nadchodzą dni”, kiedy Bóg odmieni swój sposób działania wobec ludu. Zapowiedź tej niesłychanej nowości znajdujemy już kilka wierszy wcześniej: Pan bowiem stworzył nową rzecz na ziemi: niewiasta zatroszczy się o męża (31, 22).

„Oto nadchodzą dni” (hbr. hinneh yamim baim) to ulubiony zwrot Jeremiasza powracający w jego księdze 14 razy. Tam, gdzie po ludzku wszystko zostało stracone, Jeremiasz dostrzega zapowiedź absolutnej nowości. Oto nadchodzą dni, kiedy wreszcie człowiek zacznie szukać swego Boga. Zwrot niewiasta zatroszczy się o męża przywołuje słowa Izajasza: Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię - Pan Zastępów; Odkupicielem twoim - Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi (54, 5) oraz Ozeasza: (18): I stanie się w owym dniu - wyrocznia Pana - że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal (2, 18). Obraz oblubieńczej miłości wprowadza nas w nowość przymierza, którą głosi Jeremiasz. To przymierze musi być przymierzem miłości. Jego treść nie może pozostać „na zewnątrz”, zapisana na kamiennych tablicach, ale musi być wewnętrzną, wpisaną w serce, treścią nadającą charakter wszystkim myślom, pragnieniom, uczuciom i działaniom.

Księga Powtórzonego Prawa podkreśla mądrość reguł danych przez Boga i napomina: Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach powiedzą: «Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny». Bo któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy? Któryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję? (4, 6-8) W Jeremiaszowych wizjach nie ulega zmianie treść przymierza Boga z Jego ludem. Zmianie ulegnie sposób zapisania jego treści. Kamienne tablice ustąpią miejsca ludzkiemu sercu. Natomiast nienaruszalna trwałość przymierza będzie zagwarantowana Bożym miłosierdziem: Wszyscy (…) poznają Mnie, mówi Pan, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał. Ewangelie nie pozwalają wątpić, że to Chrystus, Syn Boży, jest Nowym Przymierzem zapowiedzianym przez Jeremiasza. Prośba Greków, którzy chcą ujrzeć Jezusa, dopełnia się w tajemnicy krzyża: A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie (J 12, 33). Na krzyżu objawia się Boża moc i mądrość (por. 1Kor 1, 24), wyrażona przez Jeremiasza zapowiedzią odpuszczenia grzechów.

Dziś, kiedy wszechobecny wokizm powtarza w kółko, że nie-lewicowy, judeochrześcijański świat jest winny wszelkich nieszczęść ludzkości (a przede wszystkim kolonializmu, rasizmu i zanieczyszczenia środowiska) oraz wmawia nam, że jesteśmy ofiarami Bożych praw i religijnych przesądów, stworzonych dla dominacji białej rasy i paternalistycznego społeczeństwa; kiedy pierwsze państwo na świecie wpisuje do swej konstytucji prawo do aborcji i dumnie deklaruje, że oto właśnie otwarto „drzwi wolności” przed zniewolonymi męską dominacją kobietami i wszystkie inne państwa winny uczynić podobnie; kiedy prezydent tegoż kraju następnego dnia po tym „uzupełnieniu praw konstytucyjnych” ogłasza projekt prawa o eutanazji, eufemistycznie nazwanego „Pomącą w umieraniu”, kiedy wojna w Gazie …, kiedy wojna w Ukrainie …. to potrzeba nam Jeremiaszowego ducha, który wobec totalnego wyparcia się Dekalogu pozwoli nam dostrzec, że oto nadchodzą dni, kiedy spełnią się Boże obietnice. Oto nadchodzą dni, kiedy Bóg odmieni serce człowieka, dokona prawdziwego obrzezania (por. Kol 2, 11), wpisując Boże przebaczenie w ludzkim sercu, uzdolni do przebaczania i nauczy miłości do drugiego człowieka.

ks. Maciej Warowny

TOP