Darmowe wino i mleko (Iz 55, 1-11) Niedziela Chrztu Pańskiego B
Ostatni rozdział Księgi Pocieszenia Izraela, dzieła Deutero-Izajasza, zapowiada radość powrotu z babilońskiego wygnania. Będzie to nowe wyjście z kraju niewoli, aby ponownie odnaleźć błogosławieństwo Ziemi Obiecanej. Prorok zaznacza jednak ważną różnicę.
W czasie drogi z Egiptu lud domagał się wody i chleba. Teraz zaś z Bożej inicjatywy otrzyma wino i mleko. Chleb i woda to pokarm przetrwania, symbolizują to, co najbardziej niezbędne człowiekowi, aby mógł żyć. Wino i mleko oznaczają zaś to, co z jednej strony jest najdelikatniejsze i najpożywniejsze (mleko) oraz miłość, święto, Boże błogosławieństwo i dobrobyt (wino). Nowe przymierze, które Bóg zawrze ze swoim ludem wpisuje się w historię działania Boga, który nie przestaje być wierny danemu słowu, nawet wówczas, kiedy z powodu grzechu człowieka musi odwoływać się do pedagogii kary, a lud ponosi wszelkie konsekwencje popełnionego zła. Niezbędną postawą, której Bóg oczekuje od swego ludu jest nawrócenie. Prorok wzywa do przemiany życia: słuchajcie, nakłońcie uszu, przyjdźcie, posłuchajcie, szukajcie, wzywajcie. Przewodnikiem nawrócenia bezbożnych, którzy porzucają swe drogi i nieprawych, którzy porzucają swe knowania jest słowo Boga. Ono mam moc użyźniać glebę ludzkiego serca, aby człowiek zapragnął powrotu do Boga, do Jego łaski, co tekst poetycko zapowiada: Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw.
Obietnica powrotu do ziemi ojców oraz nowego przymierza z Bogiem, czyli szczęśliwego i obfitego życia, ale także świadczenia o Bogu wobec tych, którzy Go nie znają, jest wpisana w konieczność pragnienia Boga, poszukiwania Go, zaufania skuteczności i owocności Jego Słowa, przyjęcia do świadomości, że Boża logika, Jego miłosierdzie i Jego wola są całkowicie odmienne od ludzkich sposobów oceniania, planowania i działania: Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi. Poszukiwanie rozwiązania problemów lub przyjemności życia w grzechu i nieprawości, płacenie za to, co nie syci ludzkiego głodu, głodu, który możemy śmiało opisać według hierarchii ludzkich potrzeb: fizjologicznych, bezpieczeństwa, miłości i przynależności, szacunku i uznania, a wreszcie samorealizacji, muszą stać się przedmiotem nawrócenia, zmiany kierunku życia, w którym grzech i jego usprawiedliwienie muszą ustąpić miejsca Bożym pokarmom. Tylko moc Bożego słowa, siła Jego łaski mogą skutecznie zmienić nasze myśli, nasze pewniki, „niepodważalną” logikę przyczyn i skutków w taki sposób, aby nasze drogi i myśli poddały się Bożym drogom i Jego myślom.
Mleko i wino kupowane bez pieniędzy i bez płacenia stają się szczególnym znakiem Bożej dobroci oraz darmowości Jego łaski. Wino oznacza święto, czas pokoju, pomyślności, obfitości, wolności oraz Bożego błogosławieństwa. Użyte przez Jezusa w czasie Ostatniej Wieczerzy jest nieodwołanym znakiem Jego Krwi przelanej za nasze grzechy, która nas oczyszcza i we chrzcie wybiela nasze szaty, aby stały się znakiem nowej niewinności pochodzącej od Boga oraz świętości życia tych, którzy w wodzie chrztu umarli dla grzechu, aby żyć dla Boga. O mleku zaś tak pisał Klemens Aleksandryjski w „Wychowawcy”: „Naszym pokarmem jest mleko Ojca, którym jesteśmy karmieni jako niemowlęta. Sam umiłowany Logos, nasz żywiciel przelał za nas swoją krew, by zbawić naturę ludzką. Wierząc w Boga, uciekamy się do „kojącej troski piersi” Ojca, to jest do Logosu. On zaś swoim zwyczajem dostarcza obficie mleka miłości niemowlętom, czyli nam. Szczęśliwi są zaprawdę ci, którzy ssą tę pierś. (…) Jeżeli więc pożywienie zamienia się w krew, ta zaś w mleko, można powiedzieć, że powstaje ono z krwi, jak nasienie jest początkiem człowieka, winna zaś pestka winorośli. Zaraz po urodzeniu jesteśmy karmieni mlekiem, które jest strawą Pańską, po odrodzeniu zaś (chrzcie) uczestniczymy w radosnej nadziei odpoczynku w niebieskim Jeruzalem, gdzie, jak napisano, płynie miód i mleko. Pokarm materialny staje się wtedy symboliczną zapowiedzią pokarmu świętego. Odżywianie się mlekiem wiedzie do nieba. Ono jest pokarmem mieszkańców nieba i chórów aniołów. Skoro Logos jest „źródłem wody życia” i został nazwany „rzeką oliwy”, Paweł określa go słusznie alegorycznie mlekiem, mówiąc: „dałem ci pić”. Słowo Boże pije się jak pokarm Prawdy”.
Medytowany tekst Izajasza odczytywany w kontekście Ewangelii chrztu Chrystusa jest znamiennym połączniem zapowiedzi i jej spełnienia. Jan Chrzciciel jest sługą nawrócenia ludu, posłańcem przygotowującym spotkanie z Chrystusem, który będzie karmił swój lud chlebem swego Ciała, poił wodą Ducha Świętego i winem swej Krwi oraz udzielał mleka swej nauki, która zaspokaja wszelki głód poznania. Karmieni w ten sposób stajemy się świadkami Bożej dobroci, bowiem i nad nami w momencie chrztu rozbrzmiał głos Ojca: Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie. Natomiast upodobnieni przez chrzest do Chrystusa odkrywamy nowy pokarm. Jeszcze raz posłuchajmy Klemensa Aleksandryjskiego: „Dzieciom przy piersi wystarcza samo mleko, które jest dla nich i napojem, i pożywieniem. Pan mówi: „Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie. Pokarmem moim jest wola Tego, który mnie posłał”. Widzicie więc, że jest jeszcze inny, symboliczny, bliski mleku pokarm – wola Boża”. Izajasz przekonuje, że spadający na ziemię deszcz i śnieg zawsze realizują wolę Boga. A czy we mnie Słowo Boga wypełnia swoją misję? Jak w moim codziennym życiu spełnia się Boże zapewnienie: słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa?
ks. Maciej Warowny

Czcigodni Kapłani,
Konieczny jest zakup nowych kamer do studia, by skrócić czas nagrania (obecnie korzystają z nich trzy różne ekipy, rozstawianie sprzętu) oraz ulepszyć jakość nagrania (używamy obecnie trzech różnych kamer). 
