Wolność budzi strach? (Łk 6, 17.20-26) VI Ndz. Zw. C

„Kazanie na Równinie” jest w Ewangelii Łukasza tym, czym „Kazanie na Górze” w Matuszowym dziele. Jednak w tradycji Kościoła dużo chętniej i częściej mówimy o ubogich w duchu, cichych, czyniących pokój, etc. niż o tych, których obejmują Jezusowe „Biada!”, bogatych, śmiejących się, najedzonych, chwalonych przez wszystkich.

Kiedy Łukasz opisuje Jezusa wypowiadającego błogosławieństwa i przekleństwa wyraźnie nawiązuje do nakazu, który Mojżesz otrzymał od Boga i przekazał ludowi: Miłujcie przeto Pana, Boga swojego, i wiernie przestrzegajcie Jego praw, poleceń i nakazów po wszystkie dni. (…) Widzicie, ja kładę dziś przed wami błogosławieństwo i przekleństwo. Błogosławieństwo, jeśli usłuchacie poleceń Pana, waszego Boga, które ja wam dzisiaj daję - przekleństwo, jeśli nie usłuchacie poleceń Pana, waszego Boga, jeśli odstąpicie od drogi, którą ja wam dzisiaj wskazuję, a pójdziecie za bogami obcymi, których nie znacie. Gdy Pan, Bóg wasz, wprowadzi was do ziemi, którą idziecie posiąść, ogłosicie błogosławieństwo na górze Garizim, a przekleństwo na górze Ebal (Pwt 11, 1. 26-29). Łukasz jednak zmienia miejsce wygłoszenia błogosławieństw i przekleństw. Nie są to góry, ale równina, czyli miejsce w którym miał być lud słuchający głosu dochodzącego z dwóch gór. Jezus staje solidarnie pośród ludu, aby razem z nim słuchać i wypełniać polecenia Boga.

Łukasz, podobnie do Mateusza, nie odnosi wypowiadanych błogosławieństw do zachowywania przepisów Prawa, jak każe to czynić Mojżesz. W tym kontekście warto przeczytać rozdziały 26-29 Księgi Powtórzonego Prawa, aby uzmysłowić sobie, że zawsze łatwiej jest określić, czego czynić nie należy, czyli za co spadną na lud przekleństwa. Mateusz i Łukasz odnoszą błogosławieństwa do postawy idolatrii, a nie do konkretnych nakazów Prawa, jak czytamy o tym w Księdze Powtórzonego Prawa. Łukasz jeszcze bardziej upraszcza ten obraz wskazując tylko cztery dziedziny ludzkich pragnień. To, czy wierzący doświadczy błogosławieństwa czy przekleństwa możemy odnieść do czterech bazowych pragnień-ambicji człowieka: zabezpieczyć swoje życie obfitością pieniędzy (akcji, domów, samochodów, bitcoinów, lokat, etc.); dzięki tak zgromadzonym środkom zaspakajać wszystkie swoje potrzeby, aby nigdy nie doświadczyć frustracji głodu pokarmów (nawet najbardziej wymyślnych) czy też np. podróży; „świetnie się bawić”, czyli nieustanny śmiech, zdaje się szczególnie w naszych czasach stanowić cel życia zarówno bogatych imprezowiczów z Lazurowego Wybrzeża, jak i nowego pokolenia młodych, którzy mieszkając na koszt rodziców całe zarobione pieniądze przeznaczają na weekendowe zabawy; być znanym, podziwianym, czego ma dowodzić ilość lajków na internetowych forach społecznościowych, pokazywanie się tam, gdzie można i trzeba być zauważonym, nieustanne podkreślenie ilości followersów lub odbieranie należnego uznania za działalności charytatywne, polityczne lub społeczne.

Cztery obszary uniwersalnego bałwochwalstwa Łukasz Ewangelista wpisuje w obszar wolnego wyboru człowieka. Nie jest to nowość. Już Mojżesz o tym nauczał: Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im - oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi (Pwt 30, 15-20).

Znamienne dla naszych czasów jest unikanie kontrastu: błogosławieństwo- przekleństwo. Wielu pobożnych chrześcijan oburza się, kiedy pada termin „przekleństwo”. „Nie, to niemożliwe! Jezus nie mógł tak mówić!” – krzyczą oburzeni, nie rozumiejąc, że Bóg nie przeklina, ale człowiek jest wolny do tego stopnia, że może dokonać tragicznego wyboru zła, tego, czego Bóg nie chce dla niego. Dodatkowym czynnikiem odmawiającym znaczenia wolności człowieka jest współczesna „kultura” nieodpowiedzialności za swoje życie. Z jednej strony są to ubezpieczenia, z drugiej zaś obwinianie innych za popełnione zło. Patriarchalne społeczeństwo, Kościół, pragnienie absolutnej prawdy, niezmienne kategorie dobra i zła to „winowajcy” kradzieży, zabójstw, przemocy, biedy, etc. Wybór stał się iluzją. Jeśli udało się coś osiągnąć, to moja zasługa, cały zysk mi się należy, jeśli przegrałem, to zawsze udaje się znaleźć takich winnych, za których państwo (społeczeństwo, Kościół, korporacje) będą musieli zapłacić. A Łukasz stawia każdego z nas przed wyborem: wybieraj miłość Boga, bowiem wybierając miłość własną ściągasz na siebie i na świat tragiczne zło.

ks. Maciej Warowny

TOP