XX niedziela zwykła "C"(Łk 12,49-53) - Ogień i chrzest
Dwunasty rozdział Łk należy do wielkiej sekcji „drogi” Jezusa do Jeruzalem, a analizowana dziś perykopa wskazuje bardzo dobitnie na cel tej wędrówki: rozpalenie na ziemi ognia Ducha Świętego poprzez „chrzest” Jezusa czyli Jego Paschę. Łk 12 przedstawia, co znaczy „teraz” wierzyć w powrót Tego, który umarł, zmartwychwstał i dał nam swego Ducha (S. Fausti).
Egzegeza
49 Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął
Wyrażenie „przyszedłem...” wyraża Jezusową świadomość misji, jaką ma do spełnienia w świecie. Powstaje pytanie: jaki ogień pragnie zapalić Jezus na ziemi? W ST ogień ma bogatą symbolikę. Jest on symbolem:a. zbawczej obecności Boga, który wyzwala swój lud (Wj 3,2; 13,21; 24,17);b. ostatecznego sądu, poprzez który Bóg oczyści świat ze zła (por. Iz 66,15n; Ps 66,12);c. skutecznego słowa Bożego przepowiadanego z mocą przez proroka (Jr 5,14; 23,29; Syr 48,1). W Jezusie wypełniają się wszystkie te zapowiedzi. Jego przyjście na świat jest ostatecznym i najwyższym objawieniem Boga. Jego przepowiadanie jest jak ogień, który z jednej strony rozpala ludzkie serca, a z drugiej – wywołuje podział, czyli sąd: jedni Go przyjmują, drudzy odrzucają. Spełnia się proroctwo Symeona: Jezus jest znakiem sprzeciwu, który wydobywa na jaw intencje ludzkich serc (por. Łk 2,34). Wobec Jezusa nie można przejść obojętnie. Jego przyjście domaga się osobistej decyzji każdego: za lub przeciw.
50 Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.
W ślad za metaforą ognia idzie metafora wody. Świat ma stanąć w płomieniach, On sam zaś ma zostać skąpany we własnej krwi. W Mk 10,38 przyszły chrzest Jezusa (baptisma – dosł. zanurzenie), w którym mają też uczestniczyć jego uczniowie, oznacza właśnie pogrążenie w ludzkiej nieprawości, w męce i śmierci, po której nastąpić ma zwycięskie wyjście z wód śmierci i wywyższenie po prawicy Ojca. Jezus odsłania tutaj przed nami cząstkę ogromnego pragnienia i trawiącej Go wewnętrznej pasji, by wypełnić misję otrzymaną od Ojca.
Chrzest Jezusa tj. Jego śmierć i zmartwychwstanie, jest warunkiem rozpalenia ognia, który Jezus przyszedł rzucić na ziemię. Ogniem tym jest dar Ducha Świętego, który Zmartwychwstały przekaże wierzącym w Niego (Por. Łk 3,16; Dz 2,3). Duch Święty oczyszcza z grzechu, czyni z wierzących adoptowane dzieci Boga i rozbudza w nich nowy sposób życia, odpowiadający tej godności (por. Dz 2,37nn; Rz 8,14nn).
Właśnie ten ogień jest znakiem czasów ostatecznych, które nadeszły wraz z Paschą Jezusa (Dz 2,17).
51 Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam.
Ta deklaracja Jezusa jest zaskakująca i paradoksalna, pozornie sprzeczna z prorockimi zapowiedziami pokoju między ludźmi w czasach mesjańskich (Iz 9,5-6; Za 9,9-10) i z Jego własnymi słowami o pokoju wnoszonym do ludzkich domów? (por. Łk 10,5n) Rzeczywiście, Jego nauka i czyny niosą pokój ludziom udręczonym przez zło, otwierającym się na Ewangelię (7,50; 8,48). Jezus przynosi im pojednanie z Bogiem i między sobą, jednakże orędzie Jezusa spotyka się także z odrzuceniem i nienawiścią, wywołując nieuchronnie podziały między ludźmi: jedni przyjmą Ewangelię, drudzy ją odrzucą. Jezus dobrze zna ludzkie serca i nie ma złudzeń, że skutkiem Jego misji będzie natychmiastowy, powszechny pokój.
52 Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; 53 ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».
Wyrażenie „odtąd” wskazuje na czas Kościoła rozpoczynający się wraz ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa, czyli po tym, jak dopełni się Jego „chrzest” (w. 50). W serii czterech paralelnych, rytmicznych zdań Jezus wskazuje na podział, jaki dokona się nawet wewnątrz rodzin, pomiędzy jednymi, którzy przyjmą Ewangelię i Ducha Świętego, i drugimi, którzy Jezusa odrzucą.
Człowiek napełniony ogniem Ducha Świętego, idący zdecydowanie i radykalnie za Jezusem, stanie się jak Jego Pan, podzieli los Mistrza: jego bliscy powiedzą, że oszalał i zechcą go powstrzymać (por. 3,21; Dz 26,24), powiedzą, że jest pijany (Dz 2,13) lub opętany przez demona (Mt 10,25; J 8,48), lub nazwą go złoczyńcą (J 18,30).
W takich sytuacjach okazuje się niejednokrotnie, że ktoś, kto chce być wierny Jezusowi i Jego Ewangelii musi sprzeciwić się własnej rodzinie: ojcu, matce, teściom, którzy nieraz chcą, by syn czy synowa stosowali się do ich „trzeźwych” rad i pełnili ich wolę, a „nie przesadzali” z pełnieniem woli Bożej. Ciekawe, że Jezus nie mówi o zerwaniu więzi małżeńskich w imię Ewangelii. Małżeństwo jest świętym przymierzem przewidzianym przez Boga i ze względu na nie człowiek musi opuścić ojca i matkę, aby możliwe stało się złączenie z żoną tak ścisłe, że stają się oni jednym ciałem. Wewnątrz wspólnoty małżeńskiej jest obecny Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały (por. Ef 5,32) i to Jego miłość – gdy małżonkowie naprawdę jej szukają – staje się mocą pozwalającą zachować jedność małżeńską mimo ludzkiej słabości małżonków i ich skłonności do niewierności i rozłamów. Tego sakramentalnego charakteru nie ma natomiast więź człowieka z rodzicami, teściami, czy rodzeństwem.
MEDITATIO
«Pójście za Jezusem, przynależność do Niego wymagają nie tylko wewnętrznej, ale i zewnętrznej walki. Kto chce iść za Nim, musi się zaprzeć samego siebie, wyrzec się złych skłonności i egoizmu. Niekiedy nawet trzeba się wyrzec uczuć dozwolonych, gdyby one paraliżowały nasze całkowite oddanie się Panu. Kto chce iść za Nim, musi uczestniczyć w Jego kielichu i w Jego chrzcie. Musi jak On być znakiem sprzeciwu i podziału. (Łk 2,34). Pokój więc, jaki przyniósł Jezus, należy rozumieć właściwie. To nie jest tzw. „święty spokój”, to nie jest życie bez problemów. Zostawiając swój pokój dodał: Nie jak świat daje, Ja wam daję (J 14,27). Podobnie jak królestwo Jego nie jest z tego świata, tak również i pokój, jaki On daje, nie jest taki, jaki daje świat. Jest to pokój, którego świat dać nie może, pokój wewnętrzny, jaki zdobywają ci, którzy przezwyciężyli trudności wewnętrzne i zewnętrzne, którzy całą duszą słuchają Chrystusa i uczynili Go swym przewodnikiem; ci nie mają już niepewności i niepokoju; posiedli prawdziwy i pewny pokój. Aż do końca czasów rosną obok siebie chwast i pszenica, synowie sprawiedliwości i synowie zła. Aż do ostatniego Bożego żniwa pójście za Chrystusem będzie wymagało trudu. Święty, wieczny i pełny pokój nastąpi dopiero w czasach ostatecznych. Rozłam i miecz (Mt 10,34) oznaczają powagę i trud bycia uczniem Chrystusa. Uczeń Chrystusa musi być gotowy na wielkoduszne decyzje. Nie oznaczają jednak ani wojny, ani nienawiści, gdyż te są sprzeczne z Jezusowym przykazaniem miłości. Chrystus, głosząc to przykazanie, daje równocześnie najgłębsze podstawy do pokoju w świecie, między ludźmi.» (J. Kudasiewicz)
CONTEMPLATIO
Jezus mówi dziś nam, swoim uczniom, o swoich wielkich pragnieniach związanych ze zbawieniem świata, o pasji i udręce wypełniających Jego serce. W świetle tych słów spróbuj popatrzeć na swoje serce: co je zajmuje i absorbuje bez reszty? O czym myślisz i marzysz, gdy budzisz się w środku nocy? Czy jest jakaś wspólnota i podobieństwo między twoimi pragnieniami, a tymi, o których dziś mówi Syn Człowieczy? Czyje życzenia i sugestie nadają kierunek twoim dążeniom? Czyim pragnieniom chciałbyś sprostać? Rodziców, teściów, innych osób, na których ci zależy...? Czy może pragnieniom Jezusa, który dzieli się dziś z tobą tym, co jest Jego najgłębszą pasją
W chwili milczenia próbuj odnaleźć w swoim sumieniu szczerą odpowiedź na te pytania i na inne, które podsunie ci Duch Święty.
ACTIO
Co mogę uczynić, aby na ziemi mojego serca mógł zapłonąć oczyszczający i porywający ogień Ducha Chrystusowego? Co zrobię, aby bardziej realizować każdego dnia pragnienie Jezusa w moich decyzjach i działaniach?
Jakie konkretny czyn będzie moim krokiem wiary w najbliższym tygodniu?
ks. Józef Maciąg
Literatura:J. Kudasiewicz, A. Tronina, Biblia na co dzień. T. III, Warszawa 1998
G. Rossé, Il Vangelo di Luca, Roma 1992
S. Fausti, Wspólnota czyta Ewangelię wg św. Łukasza, Częstochowa 2006

Czcigodni Kapłani,
Konieczny jest zakup nowych kamer do studia, by skrócić czas nagrania (obecnie korzystają z nich trzy różne ekipy, rozstawianie sprzętu) oraz ulepszyć jakość nagrania (używamy obecnie trzech różnych kamer). 
