Z czego mamy się nawracać? (27.10.2007)
Z czego mamy się nawracać?
Dzisiejsza Ewangelia zmusza nas do patrzenia na bieżące wydarzenia, katastrofy, klęski żywiołowe, zamachy terrorystyczne nie okiem polityka, lecz człowieka wierzącego. Bóg mówi do nas poprzez fakty historii dawnej i współczesnej, mówi przez aktualne wydarzenia.
Opinia Jezusa wyrażona w Ewangelii kłóci się nawet z poglądami wielu dzisiejszych ludzi. W przypadku Galilejczyków zamordowanych przez Piłata jak i tragicznie zmarłych w katastrofie budowlanej w Siloam, Jezus mówi o ofiarach tragicznego przypadku, a nie ofiarach Bożego gniewu; oni nie zostali w ten sposób ukarani za swoje grzeszne życie. Niektórzy, co sądzą o sobie, że są dobrzy i pobożni mogliby nawet pokusić się o myślenie o karze Bożej. Jezus przestrzega przed takim myśleniem. Każde nieszczęśliwe wydarzenie winno pobudzać chrześcijanina do refleksji nad własnym życiem i być zachętą do nawrócenia a nie do osądzania bożego działania czy stawiania Bogu pytania dlaczego?
Z czego mamy się nawracać? Przede wszystkim z grzechów, które odwracają nas od Boga. To zerwanie ze złem może być nieraz trudne albo bolesne, staje się swego rodzaju „umieraniem” dla grzechu. Ale to rodzi nas do życia z Bogiem. Następnie nawracamy się z grzechów, z niedoskonałości, z rutyny, co nieraz jest niebywale ciężkie.
Życie chrześcijańskie jest dynamiczne, ciągle się rozwija i dojrzewa do pełniejszych odpowiedzi na Boże wezwania. Bóg oczekuje naszego wzrastania i przynoszenia owocu.
Ks. Robert Śliż, Lublin
Z czego mamy się nawracać? Przede wszystkim z grzechów, które odwracają nas od Boga. To zerwanie ze złem może być nieraz trudne albo bolesne, staje się swego rodzaju „umieraniem” dla grzechu. Ale to rodzi nas do życia z Bogiem. Następnie nawracamy się z grzechów, z niedoskonałości, z rutyny, co nieraz jest niebywale ciężkie.
Życie chrześcijańskie jest dynamiczne, ciągle się rozwija i dojrzewa do pełniejszych odpowiedzi na Boże wezwania. Bóg oczekuje naszego wzrastania i przynoszenia owocu.
Ks. Robert Śliż, Lublin


