Przekazywanie dzieciom wiary w rodzinie w doświadczeniu drogi neokatechumenalnej - Ks. Zbigniew Czerwiński

        Droga Neokatechumenalna istnieje i rozwija się w życiu Kościoła od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku a w Polsce została zapoczątkowana w roku 1975.

Zakładam więc, że rzeczywistość tej Drogi jest dla większości znana i nie ma potrzeby szerszego wyjaśniana jak ona powstała i na czym polega życie we wspólnotach neokatechumenalnych.Chciałbym więc tylko przypomnieć, że Droga Neokatechumenalna jest jedną z form katechumenatu pochrzcielnego. Z tego czym jest Droga Neokatechumenalna wynika między innymi wielka troska o przekazywanie wiary dzieciom w rodzinie jaka przejawia się w życiu wspólnot neokatechumenalnych 

1. Potrzeba katechumenatu pochrzcielnego a przekazywanie wiary dzieciom

Droga Neokatechumenalna uwzględnia fakt, że w wielu krajach większość ludzi przyjęło sakrament chrztu jako niemowlęta i ze specyfiki tej sytuacji wyciąga wszystkie konsekwencje, jakie ona narzuca. Na tej Drodze uwzględnia się to, co wynika z teologii chrztu świętego. Teologia ta podkreśla, że jest to sakrament ścisłego związku z Chrystusem i Kościołem. Jest to sakrament wiary, nawrócenia, przymierza z Bogiem, współumierania i współzmartwychwstania z Chrystusem, sakrament nowego narodzenia, nowego stworzenia. Dzięki temu ochrzczony może stać się członkiem Bożej rodziny czyli Kościoła, członkiem Ludu Bożego, „żywym kamieniem” „duchowej świątyni” (1P 2,5). Krótko mówiąc, chrzest jest sakramentem wiary i wprowadzeniem we wspólnotę Kościoła. Z tej racji dla chrześcijan pierwszych wieków chrzest był ogromnym i głębokim przeżyciem, był decydującym opowiedzeniem się po stronie Chrystusa, świadomą i stanowczą decyzją. Ten zwrot w życiu dokonywał się oczywiście stopniowo, podczas katechumenatu. Chrzest był jego sakramentalnym dopełnieniem, utrwaleniem i umocnieniem, był zewnętrznym wyrazem duchowego stanu chrześcijanina. Zwrot ten z pewnością dokonuje się i dzisiaj przy chrzcie dorosłych, jeżeli przygotowanie do niego jest w odpowiedni sposób prowadzone.

                Nic z tego wszystkiego nie może w pełnym sensie odnosić się do chrztu dzieci. Dziecko - niemowlę nie jest zdolne ani do wiary, ani do nawrócenia. Nie może też ono przeżywać poczucia przynależności do kościelnej wspólnoty. Kościół, chrzcząc je, bierze na siebie odpowiedzialność za dokonanie jego wyboru, jego decyzji po stronie Chrystusa w chwili, gdy będzie do tego zdolne. Wybór ten, tak istotny w życiu chrześcijan pierwszych wieków, powinien się dokonać w życiu każdego ochrzczonego. Zgodnie z używanym przez św. Tomasza z Akwinu adagium agere sequitur esse nie można od kogoś wymagać życia i działania po chrześcijańsku jeśli ten ktoś nie jest właściwie chrześcijaninem, jeżeli nie zaktualizowało się w nim esse in Christo, zapoczątkowane przez chrzest. Do tego esse, do tej aktualizacji, trzeba doprowadzić. W zasadzie chodzi o to, aby „dopełnić całą prawdę tego sakramentu”, jak powiada wstęp do Obrzędu chrztu dzieci (nr 3), „aby dzieci były potem wychowywane w tej wierze, w której zostały ochrzczone...”, by mogły tę wiarę potwierdzić. Prawdą zaś sakramentu chrztu jest uznanie, że wiara należy do istotnych elementów przyjęcia również tego sakramentu. Chrztu bowiem udziela się niemowlętom na podstawie wiary Kościoła, a zwłaszcza wiary rodziców dziecka, wiary chrzestnych i miejscowej społeczności kościelnej. Wszyscy oni są odpowiedzialni za wprowadzanie nowych pokoleń w życie Kościoła. Kościół może udzielać chrztu małym dzieciom tylko pod tym warunkiem, że rodzice, a także inni członkowie społeczności Kościoła zapewnią tym dzieciom właściwy katechumenat, czyli umożliwią im dojście do świadomej, dojrzałej wiary i do przeżycia rzeczywistości Kościoła. Opierając się o doświadczenie, o obserwację codziennego życia i nawiązując do danych z psychologii życia religijnego oraz dokonując refleksji teologiczno-pastoralnej Droga Neokatechumenalna dostrzega, że do zrealizowania tego katechumenalnego zadania nie wystarcza, zorganizowana na sposób szkolny, katecheza dzieci i młodzieży, że ogromny wysiłek wkładany w tę katechizację, nie daje takich efektów, jakich można byłoby się spodziewać. Okazuje się bowiem, że w normalnych warunkach wiara dzieci rozwija się w oparciu o życie religijne najbliższego, codziennego otoczenia, że istotnymi wychowawcami są różne społeczności, do których dziecko należy, a zwłaszcza społeczność, którą jest rodzina. Członkowie tych społeczności a szczególnie rodzina w wielu wypadkach sami potrzebują przejść proces dojrzewania w wierze. Dlatego Droga Neokatechumenalna uwzględnia również fakt, że dopełnienia całej prawdy sakramentu chrztu, czyli odnowienia się w jego łasce, potrzebują także dorośli, a więc potrzebują katechumenatu pochrzcielnego. W każdej parafii bowiem istnieje dość duża grupa ludzi, których chrześcijaństwo można nazwać niekonsekwentnym. Są to ludzie zasadniczo dość regularnie praktykujący, uczuciowo przywiązani do wiary i Kościoła i w ogromnym procencie uważający się za prawdziwie wierzących. W ich życiu jednak często widać znaczną rozbieżność między wyznawaną wiarą a konkretnym postępowaniem na codzień. Można powiedzieć, że są oni chrześcijanami tylko z nazwy, z imienia. Noszą oni „etykietkę” chrześcijan, ale w gruncie rzeczy wewnętrznie chrześcijanami nie są, gdyż nigdy naprawdę nie weszli w chrześcijaństwo. Ich chrześcijaństwo bowiem jest właściwie religijnością naturalną „odzianą” w szaty chrześcijańskie, albo, łagodniej mówiąc, jest to chrześcijaństwo w stanie zalążkowym, embrionalnym. Nie nastąpiło bowiem w ich życiu wydarzenie „narodzenia na nowo”, „narodzenia z Boga”. Oni potrzebują przeżycia tego wydarzenia. Jako ochrzczonych może ich do tego doprowadzić katechumenat pochrzcielny. Jest to szczególnie ważne w odniesieniu do rodziców. Nie mogą ono bowiem dać dzieciom tego, czego sami nie mają i czego sami nie przeżyli. To przeżycie będą oni mogli osiągnąć, jeżeli przejdą katechumenat pochrzcielny, czyli odnowią w sobie łaskę chrztu świętego. Tylko wtedy rodzice staną się zdolni być głównym podmiotem wprowadzającym do Kościoła nowe pokolenia, budzącym, rozwijającym ich wiarę zaszczepioną na chrzcie. 

2. Korzystanie z doświadczeń Kościoła pierwszych wieków

        Idąc drogą ku dojrzałej wierze wspólnoty neokatechmenalne korzystają z doświadczeń katechumenatu Kościoła pierwszych wieków. Doświadczenie to dotyczy również przekazywania wiary dzieciom w rodzinie. Wiadomo, że początkowo całe nauczanie kościelne skierowane było do dorosłych. Katechizacja dzieci dokonywała się wyłącznie w rodzinie. Mimo że niemal od samego początku udzielano chrztu także dzieciom, Kościół nie organizował dla nich żadnego odrębnego nauczania, powierzając tę sprawę trosce rodziców. Zadanie wychowania w wierze nowych pokoleń należało do rodziny. Zgodnie z tradycją żydowską, do której chrześcijaństwo nawiązywało, obowiązek ten spoczywał przede wszystkim na ojcu jako głowie rodziny, niemałą rolę w tym względzie odgrywała także matka. Chyba dość dobrze spełniano wtedy ten obowiązek, gdyż o rodzicach wielu sławnych biskupów i pisarzy chrześcijańskich zachowały się wzmianki wskazujące na to, że umieli oni skutecznie przekazywać wiarę swoim dzieciom. 
                Wzorując się na doświadczeniach pierwszych chrześcijan rodzice należący do wspólnot neokatechumenalnych nie hołdują, modnym dzisiaj mniemaniom, że w sprawach wiary trzeba dzieci zostawić wolnymi, nie dawać im żadnego wychowania religijnego, aby gdy dorosną sami o tym zdecydowali. We wspólnotach uważa się to mniemanie za fałszywe. Skoro dla nich, jako rodziców wiara chrześcijańska i jej rozwój jest rzeczą najcenniejszą, to miłość do dzieci zobowiązuje do przekazania im tego co dla nich jest najważniejsze i najcenniejsze.

3. Tworzenie chrześcijańskiego środowiska w rodzinie i we wspólnocie

        Rodzice ze wspólnot neokatechumenalnych zdają sobie sprawę że, życie ich dzieci bywa niekiedy bardzo ciężkie, gdyż środowisko szkolne ma na nich zły wpływ. W szkołach dzisiaj naucza się wielu rzeczy stojących w sprzeczności z chrześcijaństwem, a koledzy a nawet niektórzy nauczyciele czasem wyśmiewają dzieci za to że są chrześcijanami. Dzieci więc mają kolegów czy przyjaciół ze środowisk obcych wierze. Ażeby zdobyć akceptację przyjaciół, którzy odrzucają wiarę, dość łatwo mogą skończyć na tym, że przyjmą ich przekonania i nie zdając sobie z tego sprawy będą miały wewnątrz okropne rany niewiary. Rodzice ze wspólnot rozumieją, że ich dzieci potrzebują ich bliskości, potrzebują pomocy, aby nie ulegli wpływom niektórych nauczycieli, którzy atakują ich wiarę oraz niewierzących kolegów.. Zdają sobie oni sprawę, że w warunkach w jakich żyje i działa obecnie Kościół jednym z priorytetowych zadań, jakie stoją dziś przed duszpasterstwem, jest zadanie tworzenia prawdziwie chrześcijańskich środowisk, w których Bóg i wiara coś autentycznie znaczą i które dają człowiekowi silne wsparcie w jego chrześcijańskiej egzystencji. Jeśli bowiem człowiek ma żyć po chrześcijańsku, przynajmniej jedno ze środowisk, do których należy, musi być chrześcijańskie, musi być środowiskiem, w którym chrześcijaństwo jest wyraźnie, jawnie akceptowane, gdzie się o nim mówi i gdzie ludzie tym żyją, gdzie można doświadczyć działania znaków miłości i jedności, pobudzających do wiary. Zwłaszcza dla dzieci takim środowiskiem może i powinna być rodzina. Jest nim także mała wspólnota dążąca do dojrzałej wiary. Dlatego we wspólnotach dba się aby dzieci, zwłaszcza te po Pierwszej Komunii świętej, miały kontakt ze wspólnotą szczególnie podczas Eucharystii i żeby jako przyjaciół miały dzieci i ze wspólnoty. Doświadczenie niektórych wspólnot pokazuje, że ataki ze strony kolegów ich dzieci są czasem wyrazem pewnego rodzaju zazdrości spowodowanej tym co widzą w zachowaniu dzieci wspólnotowych i są swoistą prośbą o pomoc. Zdarza się niejednokrotnie, że któryś z takich kolegów gdy odwiedzi dom dziecka wspólnotowego i zobaczy wielodzietną rodzinę zgromadzoną przy wspólnym posiłku, gdy zobaczy ojca rodziny modlącego się przed jedzeniem jest tym mile zaskoczony i bywa, że nawiązuje kontakt z taką rodziną a czasem nawet wstępuje do wspólnoty razem ze swoim kolegą. Rodzice ze wspólnot neokatechumenalnych doświadczają także, że nawet gdy ich dziecko czasem osłabi swoją więź ze wspólnotą, gdy przeżywa swoisty kryzys wiary, to zazwyczaj z czasem docenia te wartości, jakie otrzymało w domu rodzinnym, przezwycięża kryzys i wraca do praktykowania życia chrześcijańskiego.

4. Formacja dorosłych na pierwszym miejscu

        Odnowienie łaski chrztu świętego, a więc postępowanie drogą prowadzącą do bardziej dojrzałej i żywej wiary dokonujące się we wspólnotach neokatechumenalnych, podobnie jak w starożytnym katechumenacie opiera się na trzech podstawach. Pierwszą z nich jest Słowo Boże odnoszone do konkretnych, egzystencjalnych wydarzeń, drugą jest żywy udział w liturgii a trzecią jest doświadczanie życia w małej wspólnocie kościelnej. Każda z tych rzeczywistości jest okazją do przekazywania wiary dzieciom dokonywanego przede wszystkim przez rodziców.
                                 a. Liturgie Słowa Bożego
                               Wspólnota dorosłych spotyka się dwa razy w tygodniu. Zwykle w środę celebruje się Liturgię Słowa Bożego, składającą się prawie zawsze z czterech czytań biblijnych. Każda taka liturgia ma swój temat. Po wysłuchaniu, poprzedzonych wprowadzeniami, czytań, kilka osób ze wspólnoty robi tak zwane „echo słowa”, to znaczy dzieli się tym co do nich dotarło podczas słuchania czytań. Rozważanie Słowa Bożego prezbiter podsumowuje w homilii. Początkowo wspólnota poznaje język Biblii, zapoznając się jakby z abecadłem biblijnym. W późniejszych latach w ramach Liturgii Słowa bracia i siostry ze wspólnoty starannie studiują etapy historii zbawienia, potem konfrontują swoją egzystencję ze słowem Szema czyli z przykazaniem miłości Boga nade wszystko oraz z przykazaniem miłości bliźniego. Rodzice zaś są uświadamiani o ich podstawowym obowiązku, jakim jest przekazywanie wiary dzieciom. Dalej Liturgie Słowa pozwalają członkom wspólnoty zorientować się czy mają już światło na swoje życie, czy rozumieją swoje życiowe problemów, w czym szukają swojego zabezpieczenia, co jest im trudno zaakceptować w życiu i z jakimi idolami tego świata muszą się zmagać. Każdy członek wspólnoty odnawia wtedy, dokonane na chrzcie wyrzeczenie się szatana i wszelkich idoli oraz obiera Chrystusa za swojego osobistego Zbawiciela i Pana. Następnie bracia i siostry ze wspólnoty przechodzą wprowadzenie w modlitwę psalmów i rozpoczynają codzienne odmawianie Jutrzni połączone z rozmyślaniem nad czytaniami brewiarzowymi danego dnia. Dalej Liturgie Słowa poświęcone są dogłębnemu studiowaniu poszczególnych artykułów Credo. Uzdalnia to członków wspólnoty do świadczenia o swojej wierze podczas tak zwanego chodzenia po domach oraz do publicznego wyznania wiary wobec całej parafii. Następnie bracia i siostry ze wspólnoty na Liturgiach Słowa rozważają poszczególne prośby Modlitwy Pańskiej poświęcając każdej z tych próśb kilka spotkań. Później w tak zwanym okresie wybrania Liturgie Słowa pomagają członkom wspólnoty konfrontować ich życie z treścią Kazania na górze. Bracia i siostry ze wspólnoty studiują poszczególne fragmenty tego kazania podczas kilku spotkań wyrażając chęć przylgnięcia do rozważanego słowa i powiedzenia na nie Amen. Po pomyślnym przejściu przez wspólnotę tak zwanego trzeciego skrutynium jej członkowie ubrani w białe szaty uroczyście odnawiają przyrzeczenia chrztu świętego podczas liturgii Wigilii Paschalnej w katedrze wobec biskupa. Przedtem członkowie wspólnot odnawiali te przyrzeczenia niejako „ na wyrost”. Gdy czynią to w białych szatach oznacza, że katechiści uznali iż bracia i siostry ze wspólnoty osiągnęli już dostateczny stopień dojrzałości w wierze, dostateczny poziom rozwoju w nich łaski chrztu świętego. W tych wszystkich Liturgiach Słowa zasadniczo nie uczestniczą dzieci, gdyż byłoby to dla nich zbyt trudne. Dojrzewająca wiara rodziców i całej wspólnoty udziela się jednak dzieciom niejako przez „osmozę”. Dzieci bowiem coraz bardziej dostrzegają w życiu swoich rodziców znaki wzrastającej w nich wiary.
                                b. Liturgia Pokutna 
                              Jedyną Liturgią Słowa, w której uczestniczą nieco starsze dzieci jest tak zwana Liturgia Pokutna. Raz na cztery lub pięć tygodni w ramach takiej liturgii we wspólnocie celebruje się sakrament pokuty i pojednania, to znaczy, poprzedzoną słuchaniem Słowa Bożego indywidualną spowiedź. Słowo Boże jest o wiele skuteczniejsze niż wszelkie ludzkie słowo. Dlatego we wspólnocie daje się je w obfitości. Unika się w ten sposób niebezpieczeństwa moralizmu i daje się doświadczyć, że grzech i pokuta mają także wymiar społeczny. Na te Liturgie Pokutne zapraszane są dzieci, które już przystąpiły do Pierwszej Spowiedzi i Komunii świętej. Dzieci te bowiem potrzebują korzystać z sakramentu pokuty i pojednania. Czynią to jednak na tej samej liturgii, w której uczestniczą ich rodzice i inni dorośli.
                                c. Eucharystia                              
                               Od samego początku życia każdej wspólnoty neokatechumenalnej dzieci uczestniczą w Eucharystii. W każdą sobotę wieczorem wspólnota zaczyna niedzielę od sprawy dla nich najważniejszej, to znaczy od celebracji niedzielnej Eucharystii. W ramach tej celebracji robi się wprowadzenia do wszystkich czytań biblijnych wyznaczonych na daną niedzielę. Po czytaniach przed homilią celebransa dokonuje się także „echo słowa”. Każdy, kto chce, mówi o tym co go w przeczytanych tekstach szczególnie uderzyło, poruszyło, rozradowało lub wezwało do nawrócenia. W ten sposób bracia i siostry ze wspólnoty pomagają sobie wzajemnie, aby Słowo Boże dotarło do nich w całej pełni i oświetliło ich egzystencję. Bardzo często „echo słowa” dorosłych jest poprzedzone dialogiem z dziećmi. Dialog ten prowadzi celebrans albo tak zwany didaskal, czyli wybrany przez wspólnotę nauczyciel. W czasie tego dialogu zadaje się dzieciom pytania pozwalające lepiej zrozumieć teksty biblijne, zwłaszcza słowa Ewangelii, i skłaniające do zobaczenia swego życia w świetle Słowa Bożego oraz do odkrycia wskazań, które dzieci mogą realizować w swoim życiu. Praktyka życia wielu wspólnot pokazuje, że dzieci bardzo lubią ten dialog podczas Eucharystii a nawet się go domagają.
                               d. Konwiwencja 
                              Co cztery lub pięć tygodni każda wspólnota neokatechumenalna organizuje swoisty dzień skupienia zwany konwiwencją. Odbywa się ona zwykle w niedzielę. Najpierw wszyscy celebrują Jutrznię a potem większość czasu poświęcają na to, by podzielić się z braćmi i siostrami doświadczeniami życia w wierze zdobytymi w ciągu minionego miesiąca. Zwierzają się wiec oni z tego jakie mieli szczególne przeżycia, jakie trudności i jak starali się im zaradzić. Mówią też co w życiu wspólnoty im się nie podoba, co należałoby zmienić, poprawić, zreorganizować. Dzięki temu wspólnota coraz bardziej zżywa się ze sobą doświadczając wzajemnego braterstwa. Jest to braterstwo oparte na poznaniu prawdy o sobie i o braciach - na wzajemnej szczerości. Słowo Boże oraz słowo braci i sióstr stopniowo zdejmuje z oblicza członków wspólnoty wszelkie konwencjonalne zamaskowania i sprawia, że akceptują się oni takimi jakimi są. W konwiwencji biorą udział także dzieci. Udział ten polega na tym, że dzieci uczestniczą razem z dorosłymi w śpiewaniu psalmów Jutrzni, potem każde dziecko otrzymuje specjalne błogosławieństwo. Następnie dzieci udają się w inne miejsce, rysują, bawią się i rozmawiają z didaskalem albo z inną osobą, która im towarzyszy. Z dorosłymi dzieci spotykają się podczas wspólnego posiłku czyli tak zwanej agapy. Doświadczenie wielu wspólnot pokazuje, że dzieci bardzo chętnie uczestniczą w takich konwiwencjach.

                       e. Niedzielna Jutrznia w rodzinie
                       Dość prędko po utworzeniu się wspólnoty rodzice należący do niej są zapraszani do przekazywania wiary dzieciom podczas niedzielnej Jutrzni odprawianej w domu danej rodziny. Czyniąc to rodzice zdają sobie sprawę z tego, że w Piśmie świętym wiele razy powtarzają się teksty wzywające rodziców do rzetelnego wypełnienia ciążącego na nich obowiązku przekazywania wiary dzieciom. We wspólnotach neokatechumenalnych szczególnie akcentuje się, dotyczące tej sprawy, tak zwane słowo Szema z Księgi powtórzonego Prawa: Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu. Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. Niech one ci będą ozdobą przed oczami. Wypisz je na odrzwiach swojego domu i na twoich bramach (Pwt 6,4-9). Nawiązując do tego tekstu rodzice, a szczególnie ojciec rodziny podczas Jutrzni niedzielnej odprawianej w domu przedstawia dzieciom jakiś, zrozumiały dla nich, tekst biblijny wyjaśnia go i stara się odpowiadać na zadawane przez dzieci pytania. Doświadczenie wielu wspólnot pokazuje, że dzięki tym liturgiom domowym rzeczywiście wzrasta wiara dzieci a one bardzo te liturgie lubią.

                                           f. Wigilia Paschalna

                                          Niezwykle ważnym i doniosłym momentem dla dorosłych i dzieci jest wspólne przeżywanie Wigilii Paschalnej. Można powiedzieć, że życie każdej wspólnoty neokatechumenalnej przebiega od Paschy do Paschy. We wspólnotach tych zazwyczaj Wigilię Paschalną celebruje się przez całą noc, wykorzystując wszystkie przewidziane na nią czytania. W czasie wigilijnego czuwania czynnie uczestniczą dzieci. Szczególnie po pierwszych trzech czytaniach ze Starego Testamentu, które są bardziej zrozumiałe dla dzieci, ktoś z dorosłych albo celebrans prowadzi dialog z dziećmi i próbuje pokazać im aktualność proklamowanych czytań w ich życiu. Dzieci wykonują też niektóre śpiewy, na przykład Kantyk Mojżesza po trzecim czytaniu, oraz akompaniują innym śpiewom na instrumentach perkusyjnych. Podobnie zaś jak podczas nocy paschalnej obchodzonej przez Żydów zadają też dorosłym pytania o sens całonocnego czuwania, w którym uczestniczą. Pytania te są najpierw zawarte w specjalnym śpiewie, który wykonują dzieci. W śpiewie tym pytają one : „ Co takiego jest innego w tej nocy od wszystkich innych nocy”, pytają dlaczego wszyscy są razem, dlaczego nie poszli spać, dlaczego przed tą nocą pościli i na co wszyscy czekają. Po tym śpiewie dzieci mogą od siebie zadawać także inne pytania. Na te pytania odpowiadają ich rodzice a także inni dorośli uczestniczący w Wigilii Paschalnej. Doświadczenie pokazuje, że większość dzieci z radością czeka na uczestnictwo w tej wigilii przygotowując się do tego na specjalnych katechezach prowadzonych przez didaskala i z entuzjazmem przeżywa czas samego czuwania paschalnego.
                               g. Modlitwa z dziećmi
                               Rodzice należący do wspólnot neokatechumenalnych dokładają też starań ,aby ich dzieci uczyły się kontaktu z Bogiem przez modlitwę. Gdy dzieci są bardzo małe uczą się tego patrząc jak modlą się ich rodzice. Początkowo rodzice modlą się tak zwanym pacierzem. Po kilku zaś latach są wprowadzani w modlitwę psalmów i codziennie rano modlą się Jutrznią połączoną z kwadransem modlitwy myślnej. Dzieci najpierw na to patrzą a potem stopniowo uczą się podstawowych modlitw jak Ojcze nasz..., czy Zdrowaś Mario..., albo Aniele stróżu... Dość wcześnie dzieci stają się też zdolne modlić się spontanicznie, swoimi słowami. Modlitwy te formułują w domu dołączając się do modlitwy rodziców a także włączają się w Modlitwę Wiernych podczas Eucharystii. W domach rodziców należących do wspólnoty jest też praktykowana modlitwa przez posiłkiem. Dość często przybiera ona postać tak zwanej berachy czyli błogosławienia Boga, podobnej do modlitw, które ksiądz odmawia przygotowując chleb i wino podczas celebracji eucharystycznej. Dzieci więc słyszą, że ich rodzice nie tyle proszą o pobłogosławienie pokarmów ale błogosławią Boga, który te pokarmy im dał. Mają bowiem w pamięci pieśń, którą często śpiewają: „Byli dwaj aniołowie, jeden pyta drugiego: gdzie, gdzie jest miejsce Jego chwały? Oto w błogosławieństwie jest miejsce Jego chwały”. Przez ten śpiew, dzieci coraz lepiej rozumieją, że Bóg mieszka w chwale swojego ludu, mieszka tam, gdzie Go błogosławią. Coraz bardziej rozumieją też one, że prawdziwym pokarmem człowieka wierzącego jest pełnienie woli Bożej.
                               h. Dzieci własnością Boga.
                               Rodzice będący we wspólnotach neokatechumenalnych są też coraz bardziej świadomi, że ich dzieci są właściwie dziećmi Boga, który powierzył im je na wychowanie. Taka świadomość pomaga rodzicom unikać zarówno rozpieszczania dzieci i pozwalania im na wszystko jak i zbyt wielkiej surowości wobec nich, a więc daje umiejętność właściwego wychowania w karności. Świadomość ta pozwala też rodzicom uzdrawiać niewłaściwe relacje afektywne z dziećmi i wychowywać je w prawdziwej wolności unikając skażenia egoizmem. Doświadczenie wielu wspólnot pokazuje, że w rodzinach wspólnotowych dość wyraźnie można zauważyć różnicę między tymi dziećmi, które urodziły się przed wejściem rodziców do wspólnoty a tymi, które przyszły na świat, gdy ich rodzice już jakiś czas byli na Drodze Neokatechumenalnej i zaczęli traktować dzieci jako własność Boga.
                                i. Posyłanie dzieci na katechezy
                               Troska o wiarę dzieci przejawia się również w tym, że gdy osiągną one 13 lub 14 lat rodzice posyłają je na katechezy zmierzające do utworzenia nowej wspólnoty neokatechumenalnej. Czynią to zanim ich dzieci wejdą w młodzieńczy kryzys wiary. Zazwyczaj dzieci chętnie wstępują do nowej wspólnoty. Gdy tak nie jest rodzice usilnie proszą, aby dziecko przynajmniej rok przeżyło w takiej wspólnocie. Jest doświadczeniem wielu rodzin, że nawet jeśli dziecko na jakiś czas wejdzie w kryzys wiary, to prędzej czy później wraca do wspólnoty. Dlatego wiele wspólnot neokatechumenalnych cieszy się obecnością dużej ilości młodych ludzi, którzy patrząc na swoich rodziców sami podążają drogą ku dojrzałej wierze.

5. Realizacja wskazań Soboru Watykańskiego II

              Droga Neokatechumenalna powstawała w Kościele równolegle do obrad Soboru Watykańskiego II i uważa się ona za jedną z konkretnych form wprowadzania w życie parafii wskazań tego soboru oraz wskazań Kościoła posoborowego. Dotyczy to także sprawy przekazywania wiary dzieciom. W życiu wspólnot można bowiem zauważyć to, co mówi soborowa Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim , że rodziców „należy uważać za pierwszych i najlepszych wychowawców” i że „Wychowawcze oddziaływanie rodziców jest tak ważne, że trudno je czymkolwiek zastąpić” (DWCH 3) Można też w życiu wspólnot zauważyć realizację wskazań Dyrektorium katechetycznego, które mówi, że wychowawczy wpływ rodziców ma szczególnie wielkie znaczenie w pierwszych miesiącach i latach życia dziecka i umożliwia rozwój łaski chrztu (n 78). Widoczna jest także słuszność stwierdzenia adhortacji Catechesi Tradendae, która mówi, że „katecheza rodzinna wyprzedza każdą inną formę katechezy, towarzyszy jej i ją poszerza” (CT 36), a w niektórych krajach „Kościół domowy” jest jedynym miejscem, gdzie dzieci i młodzież mogą pobierać prawdziwą katechezę (CT 68). Również obecny papież Benedykt XVI w słowie skierowanym do Księży Biskupów na zakończenie ich wizyty w Stolicy Apostolskiej powiedział, że dom i rodzina pozostają podstawową kolebką formowania się ludzkiej osoby. Sprawie przekazywania wiary w rodzinie dotyczy również wypowiedź Benedykta XVI na V Światowym Spotkaniu Rodzin w Walencji w dniu 8 lipca 2006 r. Papież mówi tam: „Języka wiary uczymy się w domu rodzinnym, gdzie wiara wzrasta i umacnia się dzięki modlitwie i życiu zgodnemu z zasadami chrześcijańskimi”. Nawiązuje też do, omawianego już, tekstu z Księgi Powtórzonego Prawa zaczynającego się od słów Szema Israel, tak drogiego dla neokatechumenów, w którym widzą oni szczególne zobowiązanie do przekazywania wiary dzieciom.

Ks. Zbigniew Czerwiński, Lublin

TOP